niedziela, 30 czerwca 2013

Rozdział 2

3.Prezent
  Do Herton został dzień podróży.
  Ktoś zapukał do drzwi.- Kto tam?- Zapytałam
  -To ja Marc. Mogę wejść?
  -Oczywiście, proszę wejdź.
  -To jest ten prezent o którym ci mówiłem- Uśmiechną się i podała mi małe zawiniątko. W środku było coś małego i płaskiego. Było zawinięte w jego koszule.
  -Dziękuję bardzo ale z jakiej to okazji?- Zaczęłam rozwijać z koszuli mój prezent. Była to blaszka. W obwodzi miała z dwanaście centymetrów. Dostałam "lusterko".
  - A no z takiej, że cię kocham.- Nie spodziewałam się ujrzeć takiego prezentu. Bardziej myślałam o kwiatku. A on podarował mi lusterko! Zaczynałam wierzyć, że mnie naprawdę kocha.
  -Pamiętasz, że zostały ci tylko trzy dni aby udowodnić mi, że mnie naprawdę kochasz?- Kiwnął.- Ten podarunek przekonał mnie, nie do końca tak w połowie, że mnie kochasz. Odejście od Coradage przekonało mnie ale nie całkowicie.- Uśmiechnęłam się.
  -Oczywiście ale mam jeszcze jedna niespodziankę.- Uśmiechnął się chytrze. - Zostawię ją na pierwszy dzień podróży. Czułam się głupio uśmiechając się do niego a on odwzajemnił ten gest. - Myślę, że się na mnie nie obrazisz, że tak postąpiłem, prawda?
  -Nie, nie oczywiście, że nie. Jestem cierpliwa.-Zaczerpnęłam powietrza żeby ochłonąć. -A! właśnie, zapomniałabym. Miałam odpowiedzieć na twoje pytania. Czy mógłbyś mi je przypomnieć?- Oczywiście pamiętałam jak brzmiały ale chciałam się przygotować sobie odpowiedź.
  -Ach?- Patrzył na mnie jak na wariatkę.- A już wiem o które ci chodzi.-
 uśmiechnął się.- Pytałem cię Em dlaczego mnie wyprosiłaś z kajuty? Co ci się we mnie nie podoba? Albo coś w tym stylu.
  -Pozwól, że zacznę od drugiego pytania. Podobasz mi się,- blask nadziei zapłoną w jego oczach.- ale ja nauczyłam się najpierw sprawdzać a potem kochać. - Blask znikną tak szybko jak się pojawił. - A co do odpowiedzi do pytania pierwszego wierz, że jestem córką Blacka. Spotkałam go tylko raz mając tylko osiem lat. Powiedział mi w tedy "... nie pozwól żeby cię ktoś dotykał bez twojej zgody". Bez mojej zgody chciałeś mnie pocałować. Dalsze wnioski zostawiam tobie. - Chyba za szybko skończyłam bo stał w miejscu. Nic nie mówił, martwiłam się.
  -Aha powiedział smutno.Chciałam go pocieszyć ale nie mogłam.- Gdybyś chciała pogadać  dowiedzieć się czegoś to przyjdź do mojej kajuty. Kajuta numer 3.
  Wyszedł.
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
   https://www.facebook.com/pages/C%C3%B3rka-Pirata/526318144086119
   oto link do naszej strony :)
   a to e-mail gdzie można do mnie napisać hura.ja@op.pl
   i jeszcze gg 40442309
   zapraszam :)

5 komentarzy:

  1. świetne opowowiadanie! ;) bardzo wciągą, na pewno bedę zaglądać częściej czekając na nowości ;)

    zapraszam do mnie ;)
    http://anuula.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Damian Ż. Sory za usunięcie kom. ale na szybko sprawdzałam i tak jakoś wyszło. Bardzo chętnie obejrzę polecone mi blogi. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. fajne, inne to opowiadanie ;p takiego jeszcze nie czytałam. Jestem ciekawa dalszej części opowiadania :D

    zapraszam do siebie ;) http://lifeofteeess.blogspot.com/
    pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  5. 55 year old Help Desk Operator Glennie Durrance, hailing from Beamsville enjoys watching movies like My Gun is Quick and Community. Took a trip to Historic Centre of Guimarães and drives a Ferrari 275 GTB Alloy. odkryj to

    OdpowiedzUsuń